Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-27-2008, 10:02   #156
Makuleke
 
Makuleke's Avatar
 
Reputacja: 2 Makuleke jest na bardzo dobrej drodze
$: 13 389
Skryty za osłoną krzaków i drzew Telio szybko odzyskał nieco pewności siebie, lecz równie szybko ją stracił, gdy zaczął wsłuchiwać się w panującą dookoła pozorną ciszę. Na myśl przyszedł mu Stary Las, z którym graniczyła jego rodzinna okolica jednak, mimo wszystkiego, co mówią o Starym Lesie, ten przed chwilą zaledwie przyjazny zagajnik wydał się hobbitowi daleko bardziej niebezpieczny. W tym pierwszym, jak mawiają co bardziej przesądni, drzewa potrafią ożywać i pożerać podróżnych, ale to tylko dziadowskie bajania przy kominku, a tu widział na własne oczy konia zabitego bynajmniej nie przez jakieś drzewo, ale przez zbójców, którzy nieopodal rozbili swoje obozowisko i najpewniej już ostrzą sobie zęby, a raczej noże, na kolejnych nieostrożnych wędrowców.

Z-zaraz, czy t-to był wilk? Oczywiście, że to był wilk, co innego mogłoby tak wyć?

Wokół robiło się coraz straszniej, a każda chwila ciszy stała się oczekiwaniem na nadchodzące niebezpieczeństwo. Czy do samotnego wilka, którego słyszeli przyłączą się inne? Czy otoczy ich zaraz zgraja wygłodniałych bestii, które przecież nie tak dawno temu podchodziły pod granice Shire, a może, co jeszcze gorsze, zamiast wilków otoczy ich zgraja zbójców, którzy zabijają dla samej uciechy zadawania bólu? Do głowy hobbita przychodziły najczarniejsze myśli, nie potrafił zapanować nad ogarniającym go strachem.

Doprawdy, też mi się trafili kompani. Jak tylko spotyka nas jakaś przygoda tylko by się rozdzielali zamiast trzymać się... razem, właśnie... A gdzie jest pan Szrama? - ostatnie słowa wypowiedział na głos, zwracając uwagę reszty na to, co dotychczas umknęło im w pośpiechu.
Jednak na żadne rozmowy nie było czasu, gdy tuż obok przegalopowała grupa jeźdźców. Zbójcy? Może coś słyszeli, może nie trzeba było tak głośno mówić, może... Przejechali obok, już po wszystkim... Nie, ktoś się podkradł, ktoś idzie. To muszą być oni, zawrócili i teraz już ich mają, już po nich.
Nie to tylko zagubiony po drodze Szrama... Telio odetchnął z ulgą i, już zupełnie swobodnie, zapominając nawet zniżyć głos, zwrócił się do przybyłego:

- Co tak panie Szramo zamarudziliście po drodze, my tu... - urwał nagle hobbit spostrzegając niesiony przez mężczyznę worek. - A to co? Wy chyba... nie wzięliście tego od tego... wy chyba nie... - wyjąkał i umilkł. Był wyraźnie oburzony czynem Szramy, ale najwidoczniej czekał na poparcie innych w tej kwestii.
 
__________________
"Kiedy przychodzimy na świat płaczemy, inni się śmieją.
Umierając śmiejemy się, niech płaczą inni."

- Voltaire
Makuleke jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem