Od kilku dni wpadłem w wir NG:E (zdarza mi się to dość regularnie), zaczęło się od mangi (6 tomów za mną), przez setki artworków i artykułów/analiz (dzisiaj czytałem o NG:E od 19:30 do teraz) i zakończyłem na tym śmiesznym teście:
http://www.geocities.com/xenobiadespana/evaquiz.html
Za pierwszym razem Shinji, za drugim Rei, no i tyle (coś w tym jest).
Teraz czas złapać tradycyjnego doła i iść spać.
Kurde Chyba nie odrobiłem anglika i miałem biznes zacząć robić... A co tam.
Teraz trzeba wymyślić jakby tu obejrzeć 4 raz serię...