Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 09-08-2008, 23:10   #7
Chrapek
 
Chrapek's Avatar
 
Reputacja: 1165 Chrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumnyChrapek ma z czego być dumny
Nie zawsze trzeba tworzyć od razu cały świat - w końcu sci-fi, tak samo jak fantasy dzieli się i na hard sci-fi (Clark, Asimov) i bardziej lightową sci-fi (Brian Herbert, David Weber), a przede wszystkim na "poważną" (Dune, powieści Lema) i "adventure" czyli space operę, do której zalicza się przede wszystkim Gwiezdne Wojny.
Coś takiego jest łatwo zaprojektować, bo wystarczy pod uwagę wziąć tylko najważniejsze założenia świata (kto jest dobry, kto zły, o co mniej więcej biega; główny quest), całą resztę wymyślać można "w biegu", bo chodzi głównie o dobrą rozrywkę. Coś w rodzaju Farscape'a, jeśli mieliście okazję go obejrzeć. Scifi jest więc scifi nierówna .
 
__________________
There was a time when I liked a good riot. Put on some heavy old street clothes that could stand a bit of sidewalk-scraping, infect myself with something good and contageous, then go out and stamp on some cops. It was great, being nine years old.

Ostatnio edytowane przez Chrapek : 09-08-2008 o 23:20.
Chrapek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem