Jakoś nie za dużo miałam do czynienia z komiksami, zawsze wolałam książki.

No ale czasem się trafił jakiś 'Lobo' albo 'Spawn'. Ostatni jaki czytałam to był 'Silent Hill'. W porównaniu z grą to wypadł blado, ale zawsze to jakaś namiastka. Tak więc wracając do tematu, najbardziej chyba podobał mi się Spawn. Nawet kiedyś przerobiłam go z deka na potrzeby sesji W:M. Wyszło nawet ciekawie.
O! Przypomniał mi się jeszcze jeden, który uważam za naprawdę świetny: 'Szninkiel' Czyż nie był słodki?
