Nie mam kaczora donalda, po wyborach wyrzuciłem wszystkie kaczory.... :/
Ale mam "Donald i spółka"

I to fajna komiksowa zabawa była. Pamiętam, że zawsze czytałem go do śniadania, na które jadłem płatki z mlekiem

Ależ to były czasy.... Chyba jutro też sobie poczytam do śniadanka
23 lata i będzie komiksy czytał do owsianki.......
