Jakoś - wyznam szczerze - w papcia boskość nie wierzę
Drażniła mnie zawsze ta przemądrzała małpa, niedorajda i reszta ferajny. Fakt, mam 1 komiks - ten z gwizdolotem - jednak kilka więcej czytałem i nie znalazłem w nich raczej nic ciekawego.

Takie toto nijakie... Kajko i Kokosz byli o niebo lepsi - moim zdaniem :P
Może usprawiedliwi mój sceptycyzm wrodzona niechęć do piwa i innych chmielopodobnych produktów...?
