Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 12-09-2008, 19:42   #214
Toho
 
Toho's Avatar
 
Reputacja: 144 Toho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znanyToho wkrótce będzie znany
Jaś wciągał akurat jakieś chipsy ze stolika wymyślonego przez Alę. W duchu musiał przyznać się, że nie pomyślał o tym, żeby "wykombinować" w ten sposób jedzenie, ba nawet może benzynę do deski? To by dopiero był czadzior...

Jaś jadł i grzecznie czekał na odpowiedź nie tak znów małego księcia. Ucieszył się, że dorosły już facet chce się przyjaźnić z całą grupką dzieci. Zastanawiał się czy wie coś o innych dzieciach, ale wiedział, że nie należy naciskać na dorosłych za mocno. Z doświadczenia wiedział, że naciskanie na nich może to spowodować nerwową i niemiłą reakcję - choćby "szlaban" na deskę, a tu? Cholera wie co może się zdarzyć.

W końcu książę powiedział, że zna przepowiednię i nawet dodał do niej nowe fragmenty. Jasiowi bardzo, ale to bardzo się one nie spodobały. Bo po skoro góra jest najprawdopodobniej niewidzialna to mogli już ją minąć ze sto, albo i więcej razy. A dwa " dopiero krew rozlana wskaże gdzie jest szklana ściana". Jaś postanowił zapytać o coś księcia:
- A czy wiesz, gdzie jest ta szklana góra? zapytał z pozoru niewinnie, całkiem jakby pytał jaka dziś pogoda.
- No bo my jesteśmy jeszcze nie całkiem dorośli i nie chcielibyśmy zabłądzić czasem po drodze ... Jaś smarknął na koniec podkreślając jacy to oni biedni i w ogóle sierotki marysie ... w końcu nie raz, nie dwa stosował podobne zagrania i zawsze działały.

Jasiowi w czasie oczekiwania na odpowiedź księcia ulągł się w głowie mały pomysł...
 
__________________
In vino veritas, in aqua vitae - sanitas
Toho jest offline