Mam jednego fgracza, który z nużącą częstotliwością wyskakuje z nowym "czymś". Ostatnio jako kapral kawalerii ostlandzkiej sprzeciwil się rozkazowi swojego sierzanta, który brzmiał "Do broni!" (chodziło o przygotowanie do ataku na bandytów przetrzyujących dzieci jako zakłądników). Doszło do bijatyki, buntu i groźby zabójstwa, a trwa wojna, czyli wszystko rozsądza sie wedle prawa wojennego!

Po sesji gracz się tłumaczył, ze wedle neigo rozkaz "Do broni!" oznacza chwycić za broń i w tempie najszybszym zaatakować najbliższego wroga. Na pytanie: "Czy jeśli w rodzinnym mieście , w koszarach uslyszysz taki rozkaz, to chwytasz za miecz i wybiegasz na ulicę mordować?" nie udzielił satysfakcjonującej nas odpowiedzi.
A to byla taka ciekawa postać - szlachcic, kandydat do Zakonu Białego Wilka, świetny szermierz... a teraz łeb pod topór
Pozdr