Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-10-2008, 13:20   #2
Mira
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 23062 Mira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputację
Hmmm powiem szczerze, że nie wiem czy jednak tak głębokie archaizowanie jest na sesjach wskazane.
Osobiście lubię ten zabieg w książkach, bo faktycznie, gdy człowiek przywyknie do języka, to tworzy on genialny klimat czasów opisywanych. Zauważmy jednak, że do tych archaizmów, które wyszły z użycia bardzo, często są robione przypisy, że np. hardosz, to w staropolskiej mowie tego i tego wieku znaczyło "pyszałek".
Tymczasem komu się chce robić aż takie opracowanie do sesji, a potem latać oczami w górę i w dół, żeby to przeczytać? Owszem, to jest genialny zabieg, kiedy brakuje synonimu do danego słowa, ale generalnie myślę, że należy tutaj uważać, by nie przedobrzyć.
Chcąc nadać więc postowi nieco staropolski charakter starczy poszukać w głowie słów, które mimo archaicznej budowy wciąż są zrozumiałe, jak przezeń, azali, chędożyć,oblec, itp.
 
__________________
Ktoś inny zmienia świat za Ciebie
Nadstawia głowę, podnosi krzyk
A Ty z daleka, bo tak lepiej
I w razie czego nie tracisz nic...
Mira jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem