Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 11-16-2008, 17:44   #81
RyldArgith
 
RyldArgith's Avatar
 
Reputacja: 4 RyldArgith jest na bardzo dobrej drodze
$: 25 408
Miranda ucieszyła się kiedy trzymany przez nią kij zagłębił się w czaszkę nieumarłego. Niestety zaraz przestała się uśmiechać kiedy bezwładne już ciało upadając pociągnęło za sobą jej kij. Szybko puściła go. Zaraz też złapała końcówkę z zamiarem wyciągnięcia go z martwego, teraz na pewno, zombiaka. Kiedy już się to udało gwizdnęła, a chwilę potem na lewy bark dziewczyny sfrunął jastrząb. Pogładziła go po łebku i zamierzała coś powiedzieć do niego, kiedy ktoś ją uprzedził:

- Jakaż to siła sprowadza pana tutaj !?! Tylko bez gwałtownych ruchów !!! Pora chyba wyjaśnić sobie parę spraw. Możecie zacząć od przedstawienia się.

Nie widziała pytającego, ale na pewno nie był to ten który stał prawie że przed nią. A więc jest tu jeszcze ktoś. Rozejrzała się. Nie ma tego elfa. A skoro to nie on stoi na widoku, to tamten musi być schowany.

Pozwoliła by pytanie zawisło na moment w próżni. Nie miała zamiaru zdradzać swojej tożsamości, jednak ciekawiło ją co oni robią tu o tej porze. W pobliżu TYCH ruin. Może byliby przydatni. Ale niech nie myślą że coś powiem. Nie pierwsza, przynajmniej. Wzruszyła więc ramionami i usiadła na okolicznym głazie, czekając na ich reakcje.
 
RyldArgith jest teraz online  
Reklama