| Himo, Miranda
Ronan w spokoju wysłuchał elfa. Kiedy nadeszła kolej na przedstawienia się kobiety ta początkowo nic nie odpowiedziała tylko wstała i podeszła bliżej Ronana. Na widok jaj nienaturalnie bladej twarzy ozdobionej nieznanym symbolem Ronan położył rękę na rękojeści miecza. Następnie poczekał na jej odpowiedź. Ona jednak odmówiła podania swojego imienia. Usłyszawszy to Ronan nie spuszczając z niej oczu zrobił parę kroków do tyłu.
-Jeśli nie chcesz podać swojego imienia to przynajmniej powiedz czego szukasz w nocy w lesie opanowanym przez nieumarłych? Na to pytanie będziesz musiała udzielić odpowiedzi.- Powiedział rozgniewany Ronan.
-To samo pytanie dotyczy również ciebie elfie.- pośpiesznie dodał. Kelven
-Może być, tylko lepiej się nie rozdzielać.-Odpowiedział Dzodzik.
Następnie ruszyli w wyznaczonym kierunku. Nim doszli do celu sówka przekazała Kelvenowi obraz wydarzeń jakie się rozegrały od ostatniego połączenia: Ronan podszedł do kobiety. Z za jego pleców z ukrycia wyłonił się elf który spytał Ronana o jego imię i cel wędrówki. Ronan przedstawił się i powiedział prawdę, że ściga potwory które zaatakowały Beregost przemilczał tylko, iż z nim podróżuje więcej osób. Następnie poprosił elfa aby teraz on się przedstawił. Elf podał swoje imię i zadał to samo pytanie kobiecie. Ona odmówiła przedstawienia się, po czym wstała i podeszła do Ronana. Kiedy zbliżyła się do niego on położył ręke na mieczu i zrobił kilka kroków do tyłu. |