Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 11-22-2008, 14:42   #87
Kerm
Obsługa
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 19 Kerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumnyKerm ma z czego być dumny
$: 476 342
- Niech to... - wyrwało się z ust Kelvena, gdy sówka przekazała kolejny obraz. - Co tam się dzieje?

Obrócił się do swych towarzyszy.

- Nie mam pojęcia, co tam się wyprawia. Kobieta, która zabiła nieumarłego zachowuje się... dziwnie. Wygląda jakby chciała zaatakować Ronana...

Jeszcze mówiąc te słowa ruszył w stronę ścieżki, którą tu przyszli. Za sobą słyszał spieszne kroki towarzyszy.

Tymczasowe zrezygnowanie z oględzin ruin było jak najbardziej wskazane. Trudno było powiedzieć, czy zdążą na czas wmieszać się w zajście na tamtej polance.

To była głupota - pomyślał - puszczać Ronana samego...

Bez wątpienia Ronan potrafił dawać sobie radę w różnych sytuacjach, czego dowód dał z resztą w Beregoście, ale nie było wiadomo, na kogo trafił tym razem. Może to tamta kobieta kierowała nieumarłymi, a te, którego się pozbyła, po prostu wyrwał się jej spod kontroli.
A to by znaczyło, że mają kolejnego, potężnego wroga...
 
Kerm jest offline