| Kelven
Kelven wraz z Dzodzikiem i pozostałymi ruszył w kierunku Ronana. Pomimo niesprzyjających warunków szli bardzo szybko. Po paru minutach minęli miejsce w który się rozdzielili. Jak do tej pory nie napotkali nikogo ani nie słyszeli nic podejrzanego. W tym czasie sówka na bieżąco przekazywała informacje Kelvenowi. Przebywszy kolejny kawałek drogi przed Kelvenem z mroku wyłoniła się zakapturzona postać. Kelven dzięki opisowi sówki mógł domyśleć się, że jest to ta sama kobieta która rozmawiała z Ronanem. Himo, Miranda
Ronan nie dobył broni tylko śledził wzrokiem przechodzącą koło niego kobietę. Postanowił nie zaatakować jej tylko wrócić do towarzyszy i opowiedzieć im o niej i o elfie. Wtedy wspólnie zdecydują co zrobić.
W międzyczasie postanowił jeszcze spytać elfa o jego intencje:
-Mówisz, że podążasz za nami od samego Beregostu? Również dowiedziałeś się, że orki i gobliny zaatakowały miasto aby kogoś porwać czy może masz w tym swój własny interes.
Nim Himo zdołał odpowiedzieć Ronan dokończył myśl:
-O nic cię nie oskarżam. Jestem tylko ciekawy czy nie pomógłbyś nam dowiedzieć się o co chodziło potworom. Miranda
Miranda zaczęła oddalać się w kierunku ruin. Po pokonaniu kilkudziesięciu metrów usłyszała przed sobą czyjeś szybkie kroki. |