Na sekundkę oderwę się od nieumarłych. Fajny potwór? Moim zdaniem śluzy i pleśnie. Bardzo często prowadzę dla typowo damskich drużyn i zamieszanie jakie powoduje pełznąca pleśń jest piorunująca. Znajoma walcząca mniszką w takim starciu stwierdziła, że ona czegoś takiego ręką nie zdzieli więc mag rzucił błyskawicę. Ale mieli miny gdy na tym miejscu stały już dwie pleśnie
Wracając do nieumarłych. Deadlands jak już ktoś stwierdził. Wykorzystanie wygrzebańców z tamtego systemu gwarantuje sukces. Zasada ich jest taka: gdy ktoś był potężny za życia demony z chęcią zainteresują się takimi zwłokami. Dusza bohatera zostaję zamknięta powrotem w ciele. Lecz nie jest już sama. Ma pasażera na gapę. Demona, który w najmniej odpowiednim momencie może przejąć kontrolę nad bohaterem i na przykład dobić konającego towarzysza.
Prowadziłem kiedyś taką pojedynczą przygodę. Była to zastępcza przygoda gdyż jeden z graczy nie mógł przyjść. Wręczyłem im gotowe postacie. Grali bardzo dobrymi postaciami paladynami itp. Aż w końcu podczas ratowania pewnej wioski polegli. Jakie było ich zdziwienie gdy ze wszystkimi szczegółami opisałem im jak się wygrzebują. Powoli przyzwyczajali się do tego stanu gdy nagle usłyszeli wołanie o pomoc. Nie zważając na nic podążyli do miejsca, z którego dochodził głos i ujrzeli małą dziewczynkę, której noga przygnieciona była złamanym drzewem. Gdy próbowali jej pomóc jeden z graczy wyciągnął miecz i ją wypatroszył (demon przejął kontrolę). Gracze byli osłupiali od razu rzucili się na niego. Po kilku rundach walki gdy każdy dostał po kilka zranień tak że wszyscy byli ranni nadeszli oni. Ich postacie z oryginalnej przygody. Gdy zobaczyli ich stojących nad trupem dziewczynki całych we krwi wybili ich do nogi nie dając możliwości wytłumaczenia się z tego (czar wykrycie nieumarłych doskonale się tu sprawdził). Po tej sesji moi gracze nigdy już nie podnieśli ręki na pomioty zła bez ówczesnego sprawdzenia wszystkich okoliczności.
Trochę się rozpisałem ale jeszcze szybciutko. Jeżeli chodzi o stwory polecam „Rascals Vermints & Criters” do Deadlandsa. Mnóstwo ciekawych potworów z fajną otoczką fabularną. Do D&D polecam Bone Fiend (to tak w klimatach nadal żywych) satysfakcja gwarantowana
