Graliśmy kedyś ostro w CP 2020, a moja postać była atrakcyjną reporterką. Chciałem wyciągnąć od policji wiadomości na temat Jakuzy. Kokietowałem naczelnika policji, i wysilałem się, żeby jak najdelikatniej wycisnąć z niego wszystko co się da. Na koniec, wprost wyskoczyłem z pytaniem
- Co wiesz o Jakuzi?
Kumpel który siedział obok, ochlapał ze śmiechu wszystkich herbatą, którą w tym czasie popijał (prychnął nią jak młody źrebiec). Najgorsze że wykorzystał to mistrz, który w osobie naczelnika policji, zaproponował, żeby przedyskutować wszystko w jego domowej wannie, posiadającej funkcje hydromasażu...
Innym razem, w Warhamerze, odgrywaliśmy bandę rabusiów i złoczyńców, którzy napadali na podróżnych, dyliżanse, mytników, i wszystko co się dało. Naszą wizytówką, i jednocześnie spsobem ukrycia tożsamości, były szlafmyce naciągnięte, aż na twarz (z wyciętymi otworami na oczy of kors).
Jeden z członków drużyny, wybrał się napaść na kupca w mieście (już nie pamiętam czemu poszedł tam sam).
Wpadł do sklepu z wyciągniętymi pistoletami pojedynkowymi i ze standardowym zawołaniem wszystkich bandziorów świata "pieniądze albo życie". Wtedy mistrz przypomniał mu, że nie założył "maski", a jego fizjognomia, jest widoczna dla wszystkich zgromadzonych. Wtedy bohater, rzucił na ziemię pistolety, żeby wyciągnąć z kieszeni szlafmycę. Oczywiście został złapany.