Ten bogacz od orgii nazywa się Jezus de Sade. Ciekawe połączenie. Uśmiałem się niesamowicie przy wszystkich tych obrazach jego domu które były przedstawione. Rozpusta do granic absurdu. Żywy stojak na rower, próba uprawiania seksu z pancernikiem gdyż wszystkie inne zwierzęta są już zaliczone, czy chomik owinięty taśmą klejącą i psychol próbujący go złapać. Chyba nie trudno identyfikować się z Jesse'm w tym co tam zrobił?
Czy ktoś czytał komiks pt. "Midnight Nations"? Jestem nim zauroczony ale chyba nikt inny nic o nim niewie.
