Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-11-2006, 22:34   #20
Nassair
 
Reputacja: 4 Nassair jest na bardzo dobrej drodze
$: 41 436
Owszem jest. I to nawet nie sesja, ale cała przygoda. Kiedy prowadzę, właśnie takie przygody preferuje, choć, gracze mogą wyciągną broń zawsze kiedy tego chcą. Walki "umieszczam" w przygodach, tylko w wypadku kiedy jest to jej cel, lub z założenia jedyny środek do tego celu. Takie przygody staram się prowadzić w dwóch wypadkach na dziesięć (taka statystyka, ale jak każda...). Oczywiście w każdej przygodzie może być walka, nawet jeśli GM jej nie zakładał, wszystko zależy od naszych kochanych Graczy. Wystarczy że zrobią coś głupiego, lub popełnią jakiś kardynalny błąd i puff... masakra gotowa, zazwyczaj masakra przeprowadzana na graczach.
Dlatego, w moich sesjach staram się przekazać graczom, że walka to sposób jedyny w swoim rodzaju na rozwiązanie sprawy. Sposób bardzo wyjątkowy. Przekonuje moich graczy, że każde wyciągnięcie miecza, pociąga często nieprzewidywalne skutki. Są to zazwyczaj skutki śmiertelne. Nie w każdym systemie się da, ale staram się aby walki były bardzo "zabójcze". To daje graczom dużo do myślenia. Przede wszystkim zastanawiają się przed wyciągnięciem broni, oraz jak to zrobić by śmierć nie dosięgła właśnie ich. Doprowadza to do tego, że zanim moi gracze wyciągną broń, upewniają się że mają przewagę nad przeciwnikiem, nie wyciągają jej w byle miejscu i z byle powodu. Oczywiście czasem trzeba podjąć ryzyko, nie da się uzyskać przewagi, ale czym było by życie "bohatera" baz ryzyka.
Co do samej walki, to musi być szybka, nawet jak trwa dwadzieścia czy czterdzieści minut, staram się ją tak opisywać, aby wyglądało jak najbardziej dynamicznie i chaotycznie. Choć nie pamiętam, aby jakaś walka trwała czterdzieści minut. Całkiem inna sytuacja przy pojedynkach, tu jest raczej tanecznie i trochę wolniej, wszystko, w miarę możliwości, ładnie opisane.
Wracając do sesji, to sesja zakończona bez żadnej walki (oczywiście jeśli to nie cel samej przygody), jest chyba najbardziej udana. Znaczy to że gracze użyli wszystkich innych swoich zdolności i umiejętności, a nie głupio przebijali się przez hordy wrogów do samego celu. Jeśli gracze w finałowym starciu, zajmą "lepsze pozycje" na starcie, to należy się zastanowić czy przeciwnik będzie w ogóle walczył. Czy jest na tyle zdesperowany, lub przekonany co do swojej siły, że zaryzykuje życie ( oczywiście duży wpływ na jego decyzje mają sami gracze i rodzaj prowadzonej przygody ). Może poddając się, lub uciekając uratuje życie i mamy pomysł na kolejne scenariusze.
Tak więc intryga na temat zamordowania kogoś, nie musi się skończyć potyczką, wręcz przeciwnie.


Pozdrawiam

 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem