| "Specnaz"
Ściągając wymiary okna Specnaz rozmyślał. Oczywiście orientował się że Dzicy, ta brudna hałastra raczej nie spróbują otwartego ataku. Ale drobne poprawki w bazie to konieczność. Powinien był to zrobić dawno temu, choś wszyscy wcześniej pukali się w czoło. Choćby po to żeby mozna było spokojnie spać.
Do wieczora powinienem zaspawać większość okien na parterze, choć tylko prowizorycznie. Dokładnie zrobi się to później.
Pikawa długo nie wracał. Oczywiście wszyscy wiedzieli że Pikawa to narwaniec, zabójca i do tego nie lubi szwabów ale chyba nie wpakował się w coś co przerosło i jego? Jedna misja ratunkowa w tygodniu absolutnie wystarczy.
- Tower! Specnaz! Kurwa! Chłopaki!!! Szybko!!!! -
W głosie brzmiało napięcie i pośpiech. Cokolwiek znalazł musiało być warte obejrzenia. Spec podniósł się i pobiegł do Tołdiego. |