| Tower siedząc na schodach i obalając zimne piwko niespodziewanie zaskoczył go krzyk Tołdiego -Tower! Specnaz! Kurwa!Chłopaki!!!...- Towerz zerwał się na nogi rzucając rozkaz chłopakom - Malcik i Mongoł! trzymajć wartę przed budynkiem ! Poczym szybko zniknął w ciemnym holu pałacyku biegnąc za Specnazem w kierunku laboratorium Malutkiego, gdzie całymi dniami przesiadywał Tołdi.
__________________ I will never ask forgiveness and all of that I want to keep!
I will guide the blind in darkness though I cannot see myself
I will whisper in a deaf ear while I know you cannot speak
and I hear rumours about angels |