| Gustav
Zjawił się nie wiadomo skąd, co można zrzucić na barki całego zamieszania, lub tego wszystkiego co podpowiadała wam wyobraźnia. Jeszcze chwilę temu widział szarżującego byka, ale nie spodziewał się że...
Minął woźnicę i pochylił się nad Dieterem. -Czy już teraz płacę za wszystko?-wyszeptał cicho pytanie, po czym spojrzał się na Zieleńszą-Co z chłopakiem? Upadł tylko?
Mina jaka rysowała się na jego twarzy nie wróżyła niczego dobrego. Gustav był przestraszony całą sytułacją jaka tutaj zaszła. Miał tylko nadzieje że to nie przez niego się to stało. -W takim razie przenieśmy go stąd, zdadzą się na to nasze pokoje-spojrzał na woźnicę-Pomóż, proszę, nam go przenieś, bo jeszcze przekręci się jak bym go samoć jeden niósł.
__________________ Tengen Toppa Gurren Lagann! Who the hell you think we are!? |