Dla mnie Księstwa Nadgraniczne są idealnym miejscem do robienia przygód .Osobiście lokuje tam mix bretończyków, tileańczyków awanturników z kisleva i wszystkich tych którzy pragną szybko się dorobić.Sytuacja geopolityczna w moich KN-ach to zlepek wczesnofeudalnych ksiestewek w których, nie zawsze sie liczy szlachetne urodzenie i pełno jest samozwańczych władców rekrutujących się z najbardziej awanturniczych najemnych kompanii.Nie musze dodawać iż jest to wdzięczne miejsce dla wszelkiej maści magów powiązanych z chaosem ,osobiście ulokowałem tam prężnie działająca organizacje "Eisen Rolle" czyli Żelazny Zwój zajmującą sie eksploracją wszelakich kurchanów, pobojowisk czy ruin z przed Najazdu, tego co magiczne i powiązane z Chaosem.Od czasu do czasu zwiekszam tez aktywność skavenów w tych rejonach a każdy Mg wie jaki to wdzięczny temat....Można tez na północy KN-ów sięgnąć do kultury raubritterów, malowniczych pojedynków z naciskiem na rycerski etos z zabarwieniem jakże niedalekiej bretonii..

Jednym słowem można nieżle namieszać...hihihi