Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 14-08-2009, 23:48   #4
Howgh
 
Howgh's Avatar
 
Grało się naprawdę przyjemnie. Jak wiadomo, były pewne problemy, ale gdzie ich nie ma? Ważne, że koniec końców wszystko wyszło bardzo, bardzo fajnie... Z Kabaszem i Lili zawsze można było sie dogadać, nigdy nie robili pod górkę w jakiejkolwiek sprawie - chwała im za to.

Oby więcej takich mistrzów, sesji i współgraczy!

To było moja pierwsza sesja i dzięki niej wiele się nauczyłem, za co serdecznie dziękuję i MG, jak i reszcie graczy.

Do zgrania w (miejmy nadzieję) Sali Luster 2,3,4,5...


PS. Niech cekiny będą z Wami.


Pozdrawiam,
Howgh.
 
__________________
Nigdy nie przestanę podkreślac pewnego drobnego, instotnego faktu, którego tak nie chcą uznać Ci przesądni ludzie - mianowicie, że myśl przychodzi z własnej, nie mojej woli...
Howgh jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem