| Hralthanek
Towarzysze już otwierali usta, ale Hralthanek był szybszy. - Zgadzamy się, a jakże - powiedział do przybysza - Jednak... przydałoby nam się trochę grosza na początek - wyciągnął trzymaną pod stołem sakiewkę, bez pardonu tym razem prezentując jej zawartość - Wszak mało rzeczy bez pieniędzy można sprawić - znów bezczelnie wbił wzrok w deski sufitu i pukając palcami oczekiwał na reakcję nieznajomego. |