| Aegon
Czuje się nieco zmieszany. ~~Co oni tu do licha robią? Czy to ma coś wspólnego z tym ganianiem bandziorów po mieście z pałami? Cholera, nie można mieć nawet chwili spokoju. Ech...~~ DzieńdobryZwraca się do dowódcyPewnie chciałby się pan czegoś o nas dowiedzieć? Chciałbym tylko o zadanie sprecyzowanych pytań, bo rozumie pan, domyślny to ja za bardzo nie jestem. Chodzi o tamtych ludzi? Nic się nie stało, starzy znajomi...No? Jakieś pytania, czy możemy iść swoją drogą? A co do moich własnych pytań, co się dzieje na ulicach tego miasta? A poza tym rozumie pan, jesteśmy bandą wędrownych orków!
Cały ten potok słów wypowiada nieco upośledzonym głosem, na końcu śmieje się pod nosem.
~~Lepiej zgrywać upośledzenie, bo jeszcze wieść się rozniesie i zaczną ścigać elfa, który podaje się za człowieka, albo człowieka, który wygląda jak elf. To tylko nazwa. Ale jednak w otoczeniu takiej hałastry czuję się dość niezręcznie.~~ |