Wątek: Vampire
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 12-03-2006, 18:41   #5
Redone
Lady Redone
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 2670 Redone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputacjęRedone ma wspaniałą reputację
Cytat:
Napisał Nightstalker
Oki, ale przyznaj - na razie jest niemal identycznie Razz A ponieważ to forum o RPG, to skojarzenie samo się nasuwa Razz A tego typu wampiry, jakie zaprezentowałaś, to występowały przede wszystkim w systemie White Wolfa Smile
Nie mogę przyznać, bo nie wiem co bym przyznawała Ten świat znam tyle co z gry komputerowej Vampire - Bloodlines Serio, przysięgam! Gdzieś zresztą kiedyś pisałam, że nie znam tego świata. White Wolf to już mi w ogóle nic nie mówi.


Cytat:
Napisał Nightstalker
Wiesz, chodzi o to, że w sumie niewiele ten fragment wnosi do fabuły, to raz, no i jest najsłabszy pod względem technicznym z całego opowiadania. Szczególnie słabo ci wyszedł opis bójki Smile Po za tym przy zakończeniu czegoś jakby zabrakło - wyglądało to tak, jakbyś śpieszyła się z jego zakończeniem. Za to bardzo mi się podobał drugi fragment i trzeci - niby nie było tam akcji, ale ten klimat wampira... po prostu jestem pod wrażeniem Smile
Tu właśnie próbowałam być tajemnicza, chciałam zostawić pole dla wyobraźni czytelników Powoli przedstawiać głównego bohatera, najpierw od opisu jego odczuć i zachowania. Ale jak się nad tym zastanowić, to rzeczywiście może słabo technicznie mi wyszło.

Cytat:
Napisał Nightstalker
Jednak tutaj to tak wyglądało, jakby w ogóle pozbył się wszystkich wątpliwości - jednym słowem, zbyt naiwnie. Niby szczegół, ale opowiadanie w tym momencie traci na wiarygodności. Chciałaś dobrze, ale zrobiłaś skrót myślowy i czytelnik musi się domyślać, co tak naprawdę w głowie bohatera się działo. Jedyne czego zabrakło, to właśnie opis tej niepewności przed nieznanym. Tylko, a zarazem aż, bo to dużo zmienia.
Kurcze, mogłam bardziej podkreślić, że Kerstal ma dość swojego życia, dość samotności i ciągłego zabijania. Ale to, że szybko mu zaufał, było celowe. Jemu już było obojetne, co się z nim stanie. Nie miał nic do stracenia, a tak wiele do zyskania To chyba też za mało podkreśliłam :/ Myślicie, że mam to zmienić? Czy może lepiej zostawić orginał jak jest?
 
__________________
Courage doesn't always roar. Sometimes courage is the quiet voice at the end of the day saying, "I will try again tomorrow.” - Mary Anne Radmacher
Redone jest offline