| Nim Nightcrawler odejdzie. Potrzebujesz pomocy? - Wskazując w las po przeciwnej stronie obozowiska - Sprawdzę tę stronę. Przy okazji mogę pełnić pierwszą wartę. Smacznego panowie. - Po tych słowach zniknął w ciemności. Zatrzymał się kilka metrów za granicą światła i chwilę patrzył na swych towarzyszy. Nagle odwrócił się i ruszył na zwiad. Przeszukawszy teren, co z pewnością zajęło mu kilka minut, zastanawiał się. Myślał o wielu rzeczach, lecz w końcu umysł skierował się ku wspomnieniom. Ashun zatrzymał się w pewnym momencie. Patrzył w otaczającą go ciemność, a jego wzrok wydawał się nie obecny. W takie noce jak ta nie lubił spać, ani nawet odpoczywać. Chciał coś zrobić. Czuł ból. Piekący ból. O epicentrum w okolicy zdeformowanych palców. Upiornych pazurów. Nie zdarzało się to często i wiedział, że przed świtem minie. Najgorsze było to, że niczego nie mógł zrobić by przestało.
Stał tam kilka kolejnych chwil i nagle tknięty jakimś przeczuciem poruszył się i spojrzał ponownie w las. Patrzył, usiłując coś dostrzec aż nagle ruszył szukając czegoś nie określonego. |