| Garrick - Ach szanowni panowie strażnicy miejscy. Czy mogą nasz szanowni panowie zaprowadzić do koszar? Mamy pomagać w rozwożeniu tych specjalnych bochenków związanych z nadchodzącym świętem. Pytaliśmy przed sekundą tych miłych panów tutaj, ale bardzo się gdzieś śpieszyli i nie potrafili nam dokładnie wyjaśnić.
To mówiąc uśmiechnął się serdecznie do strażników i niby od niechcenia poprawił płaszcz. Prawda była taka, że nie chciał dłużej nie patrzyć w oczy dowódcy by ten nie wypatrzył tam śladów fałszu. [ Moderowany przez: [color=#330000:ee606a8a4b]fleischman @ [/b:ee606a8a4b]2006-07-31, 23:45 ][/color:ee606a8a4b]
Sesję zamykam. Jakby co to PW.
__________________ It`s not a vengance, It`s Punishment |