| Tolberti
Dotychczas zachowywałem się jakbym był czymś odurzony,przynajmniej próbowałem.Lecz po pewnym czasie spojrzałem na straznika i zacząłem się rzucać w jego strone lecz za kazdym razem powstrzymywali mnie towarzysze.Moje oczy wyglądały jak oczy szaleńca a z ust powoli sączyła się piana.
W ten oto sposób próboje nastraszyć straznika. |