| Chowam głowę w ramiona i jeszcze bardziej zaczynam płakać. Po chwili przestaje i dochodze powoli do siebie. Masz chusteczkę?
Nie czekając na reakcje mego nowego znajomego wycieram mokre oczy w rękaw. Wstaję i podchodzę do okna. Przyglądam się przyrodzie za oknem i nie patrząc na mojego "pana" mówię. Coś byś chciał jeszcze mój Panie?
Mówię zrezygnowanym głosem.
__________________ Wiadomość o mojej śmierci była przesadą. |