Ale trzeba wziać poprawkę na to, że dużo graczy zamiast się grać na poważnie (w takim Chicago o to łatwiej, gdyż dla większości graczy to jest obcy swiat

), będzie np. polować na dresów itp. Innymi słowy mówiąc, będą robić to czego nigdy nie zrobią w normalnym życiu, i zapomną o tym ,że nie są Stasiem z Korfantego 12, ale wampirem. Czymś(kimś?) co nie zajmuje się tym ,że jakieś dresy sobie biegają z pałami po ulicy.
Takie jest moje zdanie i cropca
