| Sam popędź, Silvanolu. - powiedział Horum. Nie podniósł wzroku wciąż pakując wszystkie swoje rzeczy. Skończywszy po kilku sekundach, zarzucił worek na ramię i zza pazuchy wyciągnął mapę. Przyjrzał jej się krytycznie i chwilę obracał. Wreszcie określiwszy kierunki świata wskazał w stronę Srebrzystych Wzgórz. - Zdaję się, że tędy prowadzi nasza dalsza droga ku celowi. - wraz ze słowami machnął ręką w kierunku wynikającego z mapy - A zatem w drogę. - Horum ruszył. |