| Używając słowa "wulgarne" nie maiłem na myśli wulgarnej magii. :P
Chodziło mi o to iż jest to źle widziane w świecie. W końcu kto chciałby przyjaźnić się z kimś kto np. w wolne dni chodzi drażnić dresów? :P
Co do mistrza sfery pierwszej.... to zależy od prowadzącego. Ja osobiście jak nrałem i prowadziłem nigdy nie spotkałem się z kimś na tyle potężnym w inny sposób niż w opowieściach.
Myślę, że starzy magowie zbyt cenią sobie swoje życie, a zapewne mają już sporo wrogów, by afiszować się kim są.
Co do walki. Mag może wygrać o ile jest przygotowany. Z tym się chyba każdy zgadza. Tylko po co walczyć? :P
Ostatnio bardzo spodobała mi się wypowiedź pewnego przestępcy na temat przemocy "To nie jest dobre dla interesów". |