Drodzy gracze. Z Tomem miałem prawdziwą wymianę zdań i argumentów. Taka prawdziwa męska rozmowa ale nadal jesteśmy przyjaciółmi

. Ustosunkuje się teraz do kilku spraw z mojego punktu widzenia.
Sesja była wymyślana dla grupy pełnoletnich graczy. Jako że to forum i umieszczanie takiego ograniczenia jest trochę niezgodne z założeniem takiego portalu zrezygnowałem z takich ramek. Stąd te wszystkie sadystyczne akcje czy przekleństwa. Co do przekleństw to zgadzam się z wami. One nie mogą być cały czas. I nie będą. Douglas nie jest waszym głównym szkoleniowcem i będzie się pojawiał bardziej okazjonalnie i te przekleństwa też.

Prośba za to wielka do wszystkich graczy. Proszę używać przekleństw zgodnych z epoką. Jak powiedział Tom podczas naszej rozmowy: „Wtedy nie było "lachociagow" itp.,to wytwór naszych czasów i różnych subkultur” Więc proszę takich słów nie używać.
Jeżeli chodzi o ostrość szkolenia to opieram się na dzisiejszych normach oraz ówczesnych. Polecam książkę „Oddział Widmo” Opowiadającą o akcjach amerykańskich komandosów na Pacyfiku w czasie II Wojny właśnie. Was nikt nie szukał. Jesteście ochotnikami i zgłosiliście się do elitarnej jednostki. Nie wszyscy z was mają specjalne szkolenia. Weteran niekoniecznie jest przeszkolony. Mógł przejść zwykły przyśpieszone szkolenie piechoty i zostać wysłany do bitwy. Zbigniew raczej nie przeszedł szkolenia komandosów

Do jednostek specjalnych w stanach mogą zgłaszać się tylko zawodowi żołnierze, którzy i tak przechodzą zabójcze treningi bez względu na staż. Chodzi o to by wzmocnić psychofizycznie rekruta. Jeżeli złapią was Niemcy to nie może być tak byście podczas takiego prawdziwego przesłuchania zdradzili wszystkie plany i kolegów z oddziału. Dodatkowo nawet lekarz musi być w takim oddziale tak samo sprawny jak każdy inny. Jeżeli przyjdzie wam biec 50 kilometrów w pełnym oporządzeniu to nikt tego za was nie zrobi a czas może być na wagę złota.
Tyle z mojej strony. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania to proszę pytać
