04-23-2006, 14:00
|
#14 |
Reputacja: 4  | No to chyba jeszcze moja postać by się tu przydała. Cytat:
23,04,1942 r
Dublin, Irlandia
Do Główno Dowodzącego Sztabu Elitarnej Jednostki Spadochronowej.
Na rozkaz melduje się Robin Crawford, członek 5 oddziału snajperskiego Wojska
Irlandii. W związku z tworzeniem nowego oddziału do zadań specjalnych chciałbym
zgłosić swoją kandydaturę. Poniżej zamieszczam wymagane dokumenty - życiorys i
kwalifikacje.
Liczę na rychłe rozpatrzenie mojej kandydatury.
Z poważaniem
Robin Crawford
Życiorys
Urodziłem się w Dublibnie 23,05,1917 roku w rodzinie pracowniczej. Ojciec
pracował w fabryce broni, więc od dziecka miałem możliwość obcowania z jej
wyrobami. Matka była gorliwą chrześcijanką i zajmowała się domem. W liceum
interesowałem się matematyką i fizyką, co zaowocowało dobrymi ocenami z tych
przedmiotów. Jednak przedmioty typu angielski i etyka nie były moją mocną
stroną.
W wieku 18 lat dostałem powołanie do armii. Po odbyciu obowiązkowego stazu,
postanowiłem zostać w armii na stałe. Po 3 latach wzorowej służby dostałem
przeniesienie do jednostki snajperskiej.
W 1939 roku, jeszcze przed wojną dostaliśmy zadanie
likwidacji jendego z przywódców IRA. Operacja się powiodła, ale przez zdrajcę w
oddziale zostaliśmy zaskoczeni przez wroga. Tylko dzieki bystrości umysłu
dowódcy udało nam się ujść z życiem. Dowódcy i mnie. Nasz saper i technik nie
mieli tyle szczęścia. Ja wylądowałem w szpitalu z przestrzelonym torsem.
Usunięto mi jedną nerkę. Zabieg się udał, więc wróciłem do czynnej służby.
Gdy wybuchła wojna przerzucono nas do Francji, gdzie mieliśmy pomagć
miejscowym. Naszym zadaniem nie była walka na froncie, a sabotowanie na tyłach
wroga. Wysadzaliśmy magazyny niemieckie, uszkadzaliśmy tory. Zazwyczaj
zajmowałem się ubezpieczaniem całej operacji. Jednak mój temperament często
pchał mnie wprost w nieprzyjacielski ogień. Tak było między innymi w Verdun.
Gdy mój kolega został zaskoczony przez niemiecki patrol zdjąłem jednego z
Niemców. Drugi z nich strzelił, raniąc Franka. Jack, który był akurat w
budynku, nie widział co się dzieje. Byliśmy więc w trójkę - Niemiec, ranny
Frank i ja. Drugi strzał trafił Niemca w bark. Broń wypadła mu z ręki. Gdy
przybiegł Jack, dobił wroga i zajęliśmy się Frankiem. Od tego czasu jeszcze
parę razy ratowałem czyjeś zycie. Oddział był dla mnie ważniejszy niż moja
marna egzystencja...
Referencje (telegram dowódcy rozbitego oddziału, w którym służył Crawford)
Do Główno Dowodzącego Sztabu Elitarnej Jednostki Spadochronowej STOP Ze
względów na odcięcie nam finansów musieliśmy rozwiązać 7 dywersyjny oddział
irlandzki STOP Crawford jest dobrym żołnierzem, często stawiąjącym powodzenie
operacji nad życie swoje i kolegów STOP słyszeliśmy, że potrzebujecie tego typu
jednostek STOP Crawford może wam pasować STOP Powodzenia na przyszłość STOP
Major Jenkins, z irlandzkiej armii STOP
| Tyle powinno wystarczyć. Reszta będzie stopniowo ujawniana na sesji.
__________________ Następnie Aaron rzuci losy o dwa kozły, jeden los dla Pana, drugi dla Azazela. Kozła wylosowanego dla Azazela postawi żywego przed Panem, aby dokonać na nim przebłagania, a potem wypędzić go dla Azazela na pustynię.
/Kp 16;8,10/ |
| |