Wątek: Spirit Engine
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-01-2011, 02:01   #2
Tasselhof
 
Tasselhof's Avatar
 
Reputacja: 186 Tasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie cośTasselhof ma w sobie coś
The Spirit Engine & The Spirit Engine 2

Jedna z tych gier, które na zawsze pozostają w pamięci, aż wierzyć się nie chce, że obydwie te perełki stworzył jeden człowiek. A odpowiedzialny za nie jest Mark Pay, wolny twórca gier. Jest to RPG nie typowy z rzutem znanym wszystkim ze starych platformówek i gier na konsole NES, gdzie nasi bohaterowie mogą poruszać się w prawo lub w lewo. Pomysł był prosty, wykonanie profesjonalne i perfekcyjne.

Fabuła przedstawia się niezwykle obiecująco, do tego jej przebieg jest zależny od tego kogo weźmiemy do drużyny (!), jak na grę freeware całkiem nieźle prawda? Do tego twórca nie potraktował opowiedzianej nam historii pieszczotliwie czy po macoszemu, ale postarał się aby była jedną z najważniejszych części w grze, dla tego przerywniki i dialogi są świetnie wymieszane z walką i wędrówką. Pierwsza część fabularnie oparta jest właśnie na historii tytułowych dusz i prowadzi do rozwikłania przede wszystkim zagadki jaką stanowi tytuł. Mamy trójkę bohaterów, do wybrania przez gracza z dziewiątki dostępnych. Podzieleni są na trzy klasy Mag (kobiety), Klerycy i Łowcy ( w drugiej części gry Magów zastępują Rycerze ze względu na zakończenie historii w pierwszej części ), oraz na trzy grupy ze względu na charakter.

O mechanice słów kilka. Każda z części dzieli się na kilka rozdziałów, w których za każdym razem przyjdzie nam zwiedzać inne lokacje o których wspomnę później. Jak już mówiłem poruszamy się w lewo lub w prawo, na swej drodze spotykamy grupę przeciwników i kiedy podejdziemy na odpowiednią odległość gra przechodzi do trybu walki. Pokonując przeciwników zdobywamy punkty doświadczenia ( w grze EXP ) plus gotówkę na zakupy w mieście. Gdy przejdziemy z jednego końca planszy na drugi wyświetla nam się ogromna mapa całego regionu z dalszymi możliwościami kontynuacji podróży, zazwyczaj mamy dowolną swobodę w cofaniu się i kontynuowaniu podróży. Grę zapisujemy na kamiennych posągach przedstawiających zazwyczaj jakąś postać związaną z terenem, na którym się znajdujemy ( w republice Mango jest to podobizna kolesia, który sprawuje władzę, gdzie indziej bogini opieki i dobrej drogi w którą wierzą osadnicy ). Zapisy są ustawione w specyficznych momentach gry, najlepiej dlatego mieć kilka savów.

Walka jak już powiedziałem odbywa się w specjalnym trybie. Trzeba uważać, bo gdy już ją rozpoczniemy nie mamy odwrotu dopóki któraś ze stron nie polegnie. Choć dynamika starć jest szybka ( można regulować ) nie da się ukryć, że walka prowadzona jest turowo, z tą różnicą, że u niektórych tury trwają dłużej u innych krócej. Mnogość przeciwników, ich zróżnicowanie i ich silne oraz mocne strony na pewno zadowolą wszystkich miłośników bogatych bestiariuszy, tym bardziej, że autor nie poszedł na łatwiznę i stworzył gamę naprawdę fascynujących istot walczących w najróżniejszy sposób.

Grafika jest na prawdę przepiękna jak na 2D dodatkowo animacja jest płynna i przejrzysta każdy ze światów jest inny, dzięki czemu zwiedzimy zaśnieżone szczyty gór, lasy deszczowe, drapacz chmur, krainę rodem z filmów o draculi i wiele wiele innych.

Muzyka również stanowi mocną stronę omawianego tytuł. Skomponował ją Josh Whelchel i stanowi naprawdę świetne tło wydarzeń. Po prostu trzeba ją usłyszeć.

Żeby nie przedłużać wrzucam parę screenów z dwójki, bo jedynki na kompie niestety nie mam, ale jak tylko zdobędę dorzucę.


Ocena w skali ocen szkolnych? Dla mnie 6, dla tych którzy nie lubią grafiki 2D można opuścić o 1 w dół.
 

Ostatnio edytowane przez Tasselhof : 02-01-2011 o 12:51.
Tasselhof jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem