| Felix
- A czy ta karczma nie nadaje się na nocleg? Ach zapomniałem właściciel nas średnio lubi. - Szczególnie podkreślił słowo "nas". - Zdecydujmy jak najszybciej czy zostajemy czy przenosimy się. Mam już dość bezczynności. - Tak naprawdę było mu wszystko jedno. Był już skupiony na przyszłej pracy, ale świadomość, że jedyną zapłatą przy optymistycznym założeniu był w zasadzie święty spokój a o negatywnym wolał nie myśleć, kazała zadbać mu również o pieniądze.
__________________ A ja czekam i czekam i czekam
i tylko ciebie wciąż wołam
Ciebie wzywam z daleka... |