Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 17-03-2011, 18:54   #5
Kejsi2
 
Reputacja: 5056 Kejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputacjęKejsi2 ma wspaniałą reputację
Woda była zimna, ale od czego jest futro? Biała wilczyca przez moment pływała w kółko, czekając aż dziewczęcy głos znów się odezwie. Głos dochodził ze szczeliny w skałach z których przed chwilą skoczyła. Była trochę zaniepokojona, początkowo sądziła że tutejsze dziewczę, pastereczka owiec na przykład, spadła ze skał i leży tu gdzieś przy brzegu, ranna. Jako kleryk pospieszyła z pomocą. Odkryła jednak ze rannego w okolicy nie ma, a jest prawdopodobnie w jaskini. Podpłynęła do szczeliny skalnej, zachwycając się pięknem jeziora i tego miejsca. Coraz bardziej jednak cała sytuacja niepokoiła ją i zastanawiała się gdzie jest ta dziewczyna wzywająca przed momentem pomocy i co jej się stało. Zastanawiała się dłuższą chwilę czy wpływać do zalanej wodą groty. Była wilkiem, zwierzęciem stadnym, lubiła działać w grupie, gdzie czuła się bezpieczna. Jako kleryk też trzymała się raczej z tyłu, już przekonała się, że jej mizerna siła kleryka może co najwyżej rozśmieszyć wroga. Jej stada, Watahy, nie było jednak w pobliżu. Została sama i czuła się bardzo nieswojo. Usłyszała krzyk, plusk i zobaczyła że jednak ktoś do niej dołączył. Ale nie był to Ursuson, był to jeden z wieśniaków.
„No, przynajmniej będzie teraz mniej śmierdział...” – pomyślała z ulgą. – Bo pomoc z niego raczej żadna....”
Wieśniak chlapał i pluskał, drąc się wściekle do Ursusona i drugiego, ci zostali u góry na skałach. Kiti była w kropce. Nie było stada, ktoś potrzebował pomocy, a wątpiła aby Ursuson w swojej zbroi dobrze pływał. Popatrzyła na skały i wpłynęła do groty.

Grota była piękna, ale bardzo ciemna. Znów, zabrakło jej u boku Watahy, kogoś kto dodałby jej otuchy. Czujnie i bardzo powoli wyszła z wody na skały. Otrzepała się, jej białe futro zrobiło się puszystym kłębkiem.

http://fc08.deviantart.net/fs44/f/20...llustraTou.jpg

Spojrzała w mrok, węszyła i nasłuchiwała. Co chwilę oglądała się za siebie, z nadzieją że ktoś ze stada jednak nadejdzie ze wsparciem. Chociażby ten Hana... Habara... Hana barbera...
Bardzo powoli i czujnie weszła kawałek w głąb jaskini, czujna na wszelkie podejrzane zapachy i dźwięki. Po chwili zobaczyła coś dziwnego w miejscu gdzie światło jako tako docierało. Coś było na ścianie groty, z prawej. Pachniało jak gnijący kompost, było niewielkim kłębkiem splątanych niteczek, pajęczynek, korzonków. Wygląda jakby wyrastało z litej skały. Ma jakieś 40 cm szerokości.

http://www.flog.pl/media/foto/2313223_korzonki-.jpg

Kiti zatrzymała się w bezpiecznej odległości i obserwowała. Nigdy nie widziała czegoś takiego, a śmierdziało kompostem więc nie chciała się z tym zaznajamiać. Znów poczuła się cienko bez reszty stada i obejrzała się, czy ktoś nadchodzi. Jeśli ktokolwiek się zjawi, Kiti powita go merdaniem ogona a potem wskaże łapą dziwne coś na ścianie i postara się zwrócić uwagę towarzysza na to coś, gdyby podszedł do tego i nie zauważył ostrzegawczo oprze się bokiem o jego nogi i odepchnie go do tyłu, znowu mu to pokaże. Nie wiadomo co to jest... Pewnie drow by wiedział...
I tu znowu nasunęło się pytanie; gdzie jest nem...Dirith!?
 
__________________
"Bóg stworzył świat. Szatan zobaczył, że świat jest dobry i zaniepokoił się trochę. Bóg stworzył człowieka. Szatan uśmiechnął się, machnał ręką i rzekł do siebie: eee spoko, będzie dobrze!" - Almena wyjaśnia drużynie stworzenie świata....:D
Kejsi2 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem