No cóż nie będę wyrażał sie na temat Sapkowskiego, gdyż większość już chyba słyszała moje stanowisko, a pozostali z przyjemnością by mnie powiesili

. ALe nie o tym chciałem pisać. Otóż długo zastanawiałem się nad moją ulubioną książką i do dziś nie mogę wybrać. Co prawda Portret Doriana Graya jest cudowną lekturą, do której wracam wielokrotnie, ale najblizej pierwszego miejsca są nie książki O. Wilda, a E. M. Remarqa. Pewnie kazdy z was słyszał, a może i czytał "Na zachodzie bez zmian". Trzeba zaznaczyć także, iż Erich był bardzo płodnym twórcom i stworzył wiele wspaniałych klasykow literatury światowej. I tak tez pozostaje do dziś bez rozstrzygnięcia, czy też wygra Gray, czy może któraś z książek Remarqa.
Pozdrawiam