Ja właśnie (leżąc na plaży) przeczytałem "Przenajświętszą Rzeczpospolitę" Jacka Piekary. Książka bardzo brutalna ociekająca sexem i przemocą, ale trzeba przyznać, iż całkiem niezła. W skali 1-10 dałbym jej 6. Akurat idealna lektura na pochmurne, nudne wylegiwanie się nad morzem.
Pozdrawiam