| Asthamill "Hmmm... przede wszystkim troche kultury magu" -rzeklwszy to zmarszczyl brwi, nie podobal mu sie jego ton - "nastepnie, ile jeses w stanie zaplacic" -nie mialo dla niego to zbyt duzej roznicy, bo nie mial zamiaru juz dluzej siedziec bezczynnie w tej karczmie, ale spytal, prawdopodobnie z przyzwyczajenia. Spojrzal na wspoltowarzyszy by chwile milczeli i nie wychylali sie zbytnio ze zgoda na to zadanie. "Ta sprawa jakos smierdzi jak na moj nos, mam nadzieje ze zaoferujesz godna cene, powedz cos wiecej o tym morderstwie, czy sa jakies slady, poszlaki, ktos cos widzial?"
Przyjmujac zadanie zawsze wstepowal w niego dziki zapal i ciekawosc.
__________________ .................................................. ....................
:D MOD ma zawsze racje :D |