| Thomas powoli otwiera drzwi do karczmy i rozgląda się po izbie. Jego wzrok zatrzymuje się na oficerze a na twarzy pojawia się ironiczny uśmiech.Witaj kapitanie.Wydaje mi się, że podpisanie kontraktu trzeba będzie przełożyć?-.Trudno...Powiedz tylko pod czyje dowództwo mam się oddać i możemy ruszać-mówiąc to spogląda na gotowe do drogi postacie. |