| Kirryk
"znow sie wpakowalem w jakas kabale...po co mi to bylo...mialem sie zatrzymac w tej miescinie tylko na kilka dni,odpoaczac...co z tego ze nie mialem kasy? i tylko dlatego zgodzilem sie na propozycje tego czlowieka...gdybym wiedzial ze bedziemy musieli przebyc cale krainy...zostalbym w tej cieplej karczmie..."-w myslach robie sobie wyrzuty...jednak teraz najwazniejsze jest dotarcie do miasta...-udaje ze poprawaim cos w jukach mojego konia i spogladam ukratkiem na mloda polelfke..."wydaje sie byc szczera...w koncu zdradzila mi swe imie...swoja droga w dziwnych okolicznosciach ja spotkalismy...tak wpasc na siebie podczas sniezycy....co prawda mowila ze takze wyruszyla by zdobyc ten klejnot tak pozadany przez gildie magow..."-nagle dziewczyna chyba zauwaza, ze wpatruje sie w nia...usmiecham sie lekko i szybko odwracam glowe...Musimy jak najpredzej dostrzec do miasta...nastepnej nocy szczescie moze nas opuscic na tych pustkowiach
__________________ "You bringin' weapons?"
"No."
"Then you ain't changin' nothin'." |