Wątek: Wielka Metafora
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 27-09-2006, 19:43   #1
Solfelin
 
Solfelin's Avatar
 
Reputacja: 106 Solfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znanySolfelin wkrótce będzie znany
Wielka Metafora

[center:e66f212abc]Wielka Metafora[/center:e66f212abc]

Przy dotknięciu miłości wszyscy jesteśmy jak poeci.
- Platon

Dlaczego więc, tak się dzieje? Czemu Świat Mroku jest przedstawiany taki, jaki jest? Kto i czemu wpadł na taki chory pomysł, by stworzyć ten świat?
Tak naprawdę, to nie wymyślił go. Wystarczyło mu tylko popatrzyć na nasz świat, bardziej krzywo niż zazwyczaj. Spojrzeć na niego okiem, ocenić go poniżej poziomu najgorszego naturalizmu. Świat zbliżający do antyutopii. Świat Mroku to krzywe odbicie naszego świata, to obraz stworzony z kopii naszej współczesności. Celowo bardziej ugroteskowany, skrzywiony, pozbawiony barw i najbazgrolony. Z samej racji swojego bytu powinien walić się. Jednak jest niezwykle trwały; widzimy, jak stoi w swoich fundamentach i pożera coraz więcej dusz.
Karykaturalne zwierciadło naszego świata, zawiera w sobie więcej blasku, niż ktokolwiek mógłby sobie to uświadomić lub o tym pomyśleć. W tym chorym, tragicznym świecie, wielkich przegranych i złego losu, istnieje jeszcze silniejsza nadzieja, większa wiara, widoczna miłość.

Wampir: Maskarada przedstawia wampira rozdartego pomiędzy bestią, a swoim człowieczeństwem i moralnością. Tytułowa Maskarada to nazwa Tradycji wampirów, która nakazuje wampirom milczeć o swoim dziedzictwie i tożsamości. Nie tylko celowo ich izoluje od ludzi, ale także chroni ich przed ich przewrotnością, co mogłoby sprowadzić śmierć na gatunek wampirów.
Jednak Wampir posiada podwójne dno.
Same wampiry to w rzeczywistości odbicie nas samych - martwych, pozbawionych uczuć i emocji istot, żyjących i używających świata jakbyśmy byli nieśmiertelni, wiecznie pragnących zaspokoić swoje potrzeby. Krew, vitae - to życie, pulsująca jego esencja.
Maskarada zaś to nie tylko nazwa Tradycji, ale także metafora oznaczająca ukrywanie się wampira nie tylko przed śmiertelnikami, ale nawet przed... samym sobą. Wampir musi udawać i przed ludźmi i przed samym sobą, że jest człowiekiem. Bo gdy odkryje, że jest bestią, walka pomiędzy jego człowieczą cząstką, a bezdusznością jest już zakończona. Wygrała bestia, a świadomość wampira odchodzi w niepamięć.
Czy myślisz, że to tylko gra? Być może, ale ona odbija naszą rzeczywistość. Ludzie w dzisiejszym czasie są tak pochłonięci niektórymi rzeczami, że ze stresu popełniają samobójstwa. Wielu zaabsorbowana pieniędzmi nie dostrzega piękna świata, a co gorsza, patrzy na wszystko przez pryzmat interesu. Tracą dziecinność, rześkość, zatrzymanie się, biegnąc coraz szybciej, na złamanie karku, aż kończąc na ślepej uliczce, albo nad przepaścią, gdzie jedynym wyjściem jest skończenie ze sobą. Dostrzegają tylko interes z życia, zysk z niego, bez dostrzegania samego życia i jego piękna. Tak umartwiamy się, stajemy się jak wampiry.

Wilkołak: Apokalipsa natomiast ukazuje istotę-bestię, maszynę do zabijania, ale także istotę na swój sposób opiekuńczą, mianowicie wilkołaków. Nazywają i pełnią rolę Obrońców Gai, czyli Ziemi. Próbują, z różnym skutkiem, uratować środowisko naturalne niszczone przez wspomnianą urbosferę, betonowego molocha.
Wilkołak poszukuje własnego mitu, legendy. Dąży do zostania bohaterem, do wyzwolenia z siebie bohaterstwa, które nosi w sobie, jak sam wierzy w to przekonany. Apokalipsa to nazwa oddająca ostatnie dni świata, który zostanie zniszczony przez inwazję najgorszych potworów i demonów, stworów gorszych nawet od wampirów, z którymi wilkołakowie walczą, nie tylko z tego powodu, że kierują i mieszkają w miastach. Apokalipsa to ostateczna wizja świata, zgniecionego przez własne zło i głosy winy wywołujące lawiny kar. Tak otwierają się bramy dla plugawych istot, przed którymi z większym powodzeniem chronią wilkołakowie, których jednak jest coraz mniej.
Jak i w przypadku Wampira, Wilkołak również posiada drugie dno. Pierwszym, podświadomym motywem Wilkołaka jest ludzkie pragnienie powrotu do natury, do środowiska naturalnego, na łono natury. Dążenie do dzikości, uwolnienie się z tylu zobowiązań i obowiązków, których dostarcza i pęta nas codzienność. Samo dążenie do bohaterstwa, odkrycia i stworzenia własnego legendy, jest w rzeczy samej ludzkim poszukiwaniem przygody, niezwykłych zdarzeń i zbiegów okoliczności, czegoś niecodziennego, o czym można byłoby opowiedzieć.
W rzeczy samej, chcemy uchronić naszą bestialską, zwierzęcą część, którą nosimy w sobie, a która pozwala przetrwać i przezwyciężyć tyle trudności życiowych i całą zwalinę codziennych czynności i nudę dnia powszedniego.
Apokalipsa to wizja świata, który powstanie, kiedy bohaterów i poszukiwaczy przygód zabraknie. Zniknie cała magia i niezwykłość świata, która zostanie zniszczona przez tych, którzy w swojej bezduszności zaleją ją tanim globalizmem, jedną popularną kulturą, strachami i koszmarami zbudowanymi z betonu.

Mag: Wstąpienie staje się obrazem całej magii świata, jej niezwykłości. Ukazuje człowieka, który poszukuje czegoś więcej, niż zwykłych tłumaczeń. Człowieka, który ma marzenia i chciałby je spełnić. Być może istotę, która dążyłaby do oświecenia samej siebie, uwolnienia z cierpienia i trosk.
Mag to człowiek poszukujący oświecenia i potęgi. W krzywym świecie, z pewnością o wiele częściej spotkalibyśmy maga poszukującego potęgi oraz władzy, wpadającego w pułapkę jednego z tytułowych aspektów Maga: Dumy. Wstąpienie to nazwa globalnego oświecenia ludzkości, do którego dąży każdy mag, wierząc, że będzie kluczem do tego oświecenia.
W Magu występują trzy tytułowe aspekty, pewien ciąg przyczynowo-skutkowy: Moc, Duma, Paradoks. Moc staje się przyczyną Dumy, a Duma przyczyną Paradoksu. Paradoks to zbiorowa niewiara ludzkości we wszelką magię. To sprawia, że mag jest ograniczony i nie może jawnie używać nadnaturalnych mocy, bo gdy ich użyje, niewiara go zniszczy, wprowadzi w szaleństwo, albo uwięzi w innej rzeczywistości - dosłownie zabierając go z jego fizycznym ciałem.
W człowieku od dawna drzemie chęć zmieniania i tworzenia świata. Wynalezienia jednej słusznej drogi, bycia przewodnikiem dla innych, nauczycielem lub świadkiem. Mag odpowiada na te potrzeby człowieka, a raczej całkowicie je odbija - w postaci człowieka władającego potęgą, która jak się okazuje, i jak przewiduje wielu literatów, staje się przyczyną upadku. Jednak, skoro istnieje upadanie, to i jest szansa na podniesienie się. Wstąpienie jest więc celem, sensem istoty człowieka - który wierzy, że będzie lepiej, że będzie doskonały. Zstąpienie jest jego przeciwieństwem, i obierają ten cel mroczni wyznawcy niekorzystnych dla świata przyjemności. Tak naprawdę, to Wstąpienie zniszczy pożądania, a Zstąpienie przerwie cykl rozwoju, który nadał by trwał po przemianie ludzkości. Dlatego jedni ciągną w jedną stronę, drudzy w drugą. Mag jest zobrazowaniem idei średniowiecza - a mianowicie dualizmu, wewnętrznej walki człowieka, a także snami o potędze i władzy nad światem. Dążenie do oświecenia nadaje temu inny wymiar - a jaki, można się samemu domyślić, choćby słynne „cel uświęca środki”. Czy aby na pewno? Dowiecie się grając w Maga.
 
Solfelin jest offline