| Pikawa - Jeszcze ich tu kurwa brakowało... Wesoły Clown i ten jebany Hitler...- wysyczał Pikawa, poczym zręcznym ruchem otworzył drzwi i wyskoczył z szoferki. No tak, znowu w domu, tylko teraz jeszcze ten jebany Niemiaszek wrócił.
Powoli, delikatnie kulejąc Pikawa zaczął iść w kierunku pałacyku. Odpalić piwko czy dwa, może walnąć sobie działkę czegoś od Panczura, odpocząć... Może później podskoczyć po Karolinę? Tak, to wcale nie głupi pomysł- kilka chwil w jej towarzystwie dobrze by mu zrobiło. Jakaś knajpka, może któraś z ładniejszych dzielnic, a później jakieś wygodniejsze łóżko... No tak, ale bez motoru? Kurwa, motor...
Stanął na schodach, zwrócił się w kierunku wozu Audiego i (w akcie wielkiej uprzejmości) gwizdnął i zawołał cicho: - Audi, Gąsior, psie kurwy. Wróciliśmy!
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |