Neon Genesis: Evangelion
Tak, tak, po raz trzeci

Ano tak to już jest, że coś trzeba robić w pociągu jak sie jedzie do szkoły, więc zacząłem oglądać anime na komórce :P
No i pierwsze pod młotek poleciało NG:E.
Cóż mogę nowego powiedzieć. Mimo, że trzeci raz to i tak mnie nie nudziło. Ba powiem więcej. Znajdowałem frajdę w tym, że znalazłem parę scen/zdań, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi, a które są dość ciekawe. Także mimo wszystko nadal świetnie się na swojej pozycji ulubionych anime u mnie trzyma.