Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 24-11-2011, 12:30   #2
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 14597 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
Deszcz, wciąż ten pieprzony deszcz ,kłębiło się w głowie młodego Albrechta. Z pewnością chłopak nie przywykł do podróży w takich warunkach i dało się to bez problemu dostrzec obserwując jak znosi trudy tego wojażu. Początek zadania był już niezwykle dla niego ciężki. Najgorsze dla niego, że zdawał sobie sprawę z tego, że to dopiero start zlecenia, a prawdziwie ciężkie chwile dopiero nastaną.

Dziewiętnastoletni żak był szczupły i średnio zbudowany w związku z czym nie miał zbyt dużo naturalnej warstwy ochronnej przed zimnem, czy deszczem. Chłopięca, czy też wręcz dziewczęca twarzyczka nie wskazywała na to, by w życiu zaznał wielu trudów. Jedynie co to szrama, na twarzy, ale to zapewne był wynik bardziej głupoty i alkoholu niż przeciwności losu, jakie mogły się pojawić w jego życiu. Przez swój
wygląd nierzadko stawał się obiektem wyśmiewania, co doprowadzało go często do furii. Tutaj chyba mógł być chyba o to spokojniejszy, poznając towarzyszy widział, że jeden z młodzieńców jest podobnej co i on urody. A i kolejną postacią w tym towarzystwie była i dziewczyna i to nieprzeciętnej urody.

Młody von Senderer dość szybko pokazał drużynie co może do niej wnieść i czego nauczył się już w trakcie studiów. Nieraz dzięki niemu wyprawa mogła być kontynuowana, parę kładek, czy gałęzi , które spostrzegł w okolicy, parę innych teoretycznie nieprzydatnych przedmiotów i wóz z powrotem wracał do jazdy. Interesował się takimi rzeczami i próbował jak najczęściej stosować różnorakie sztuczki ułatwiające życie. W walce z pewnością nie był zaprawiony i drużyna bez problemu to była w stanie zauważyć. Jednak mogła dostrzec inne rzeczy, która chłopak mógł do niej wnieść, jak chociażby to co czynił z wozami, szybkość myślenia, kombinowania, zachowania spokoju czy też spostrzegawczość, które to mogły się przydać w trakcie śledztwa.

Moknął na wozie, płaszcz na niewiele się zdawał, gdyż i tak był już całkowicie przemoczony. Mokra skórznia, mokra kusza, jak i znajdujący się w plecaku inne ekwipunek, który miał się przydać w podróży. Poza zestawem narzędzi, które wykorzystywał do napraw, posiadał różne przyrządy akademickie, czy też piśmiennicze. Myślał o spisaniu przygód, jednak teraz za pewne i tak by się wszystko rozmyło.

W końcu dotarli do miasta, mimo iż droga powrotna była jak na razie niemożliwa, to na razie o niej w ogóle nie myślał. Cieszył się z tego, że podróż praktycznie dobiegła końca. Obserwował krótko okolicę, widząc wszelkie patenty zastosowane tutaj zrozumiał, to co widział przez większą część podróży. Deszcz tych okolic nie opuszcza, ~rewelacyjnie~ , przeszło mu przez myśl krótko, aczkolwiek treściwie.

Po chwili znaleźli się już w karczmie. Ciepło, przytulnie, przyjazne przywitanie, czegóż chcieć więcej w takim momencie. - Witajcie w Stromdorfie! Pokoje? Ciepła kąpiel? Posiłek? A może od razu kufel mojego własnego Ale?-rzekł do nich gospodarz. Tak ciepła kąpiel, posiłek, odpoczynek To mu się teraz marzyło i na nic innego nie miał ochoty, choć ewentualnie mile widziany byłby jeszcze grzaniec.
- To co, do zobaczenia rano. Wtedy zaczniemy? - zwrócił się do reszty, a po chwili z uśmiechem do gospodarza. – Dla mnie ciepła balia wody, jeśli można. I pokój, w którym mógłbym następnie spocząć. Nie posiadam suchych rzeczy, więc i zejście później na dół by się posilić będzie dla mnie problemem, Proszę więc o posiłek do pokoju, aromat tu bije niesamowity.

Mocząc się, w tym razem gorącej wodzie spędził godzinę. Posiłek zajął mu zdecydowanie mniej, chciał się po prostu porządnie nasycić i nic więcej. Nie w myśl były mu teraz towarzyskie zajęcia, marzył o wypoczynku więc i spoczął w łóżku i po chwili zasnął. Wstał późnym rankiem, ubrał rzeczy, które podeschły i zszedł na dół do izby zamawiając pełne śniadanie.
 
AJT jest offline