Ja oglądam w tv

Moje wrażenia z tych dwóch odcinków widać w postach wyżej. Że John zwątpił, to było sygnalizowane już w odcinkach wcześniej, kiedy go podpuszczał ten niedobry Inny zamknięty w zbrojowni. Ale byłam pewna, że wróci na właściwą drogę, bo to w końcu Locke, no nie? :P Dużo większym zaskoczeniem był Michael - to już był wielki szok! Wolałabym, żeby nie strzelał sobie w ramię, tylko od razu się zabił. Teraz zamiast rzucać się na ekran kiedy pojawia się Ana Lucia, to się rzucam jak widzę Michaela
A Sawyer był super właśnie dlatego, że ten tekst był bez sensu, ale za to się rymował! No i piosenka o Sawyerze
