Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 14-04-2012, 02:44   #7
adurell
 
adurell's Avatar
 
Reputacja: 12 adurell nie jest za bardzo znany
Jurgen zbudził się. Ani przymusowa drzemka wywołana uderzeniem ani to, co następowało po przebudzeniu, nie należało do przyjemnych. Smak krwi w zaschnietych ustach był gorszy, niż najpodlejszy sikacz karczemny, świadomość boleśnie przypominała o braku czegokolwiek, co zazwyczaj powinno ją otępić a krzepkie ciało było obolałe od uderzeń. Nawet kląć Jurgenowi się już nie chciało, z tego całego gówna, w jakim znalazł się po same uszy.

I byłby tak Middenlandczyk pozostał w stanie letargu, gdyby nie wyuczona, automatyczna skłonność do skupiania się na ludziach, z których ust płynęły zdania potencjalnie układające się w zlecenia. A ci, którzy weszli do celi, a zwłaszcza ten o białych włosach, mówili zdecydowanie właśnie w ten sposób.

Kwestia fachu.

Nie tylko Otta w duchu męczyła szarość świata. Mimo że większość życia spędził raczej w niższych niż wyższych sferach społeczeństwa, Jurgik w głębi duszy wiedział, że chciał czegoś... no, więcej. Niekoniecznie prowadzić własny sklep czy burdel. Może jednak coś tam, na górze, chce, żeby ostatni stali się pierwszymi?

Wachał się tylko przez chwilę; pomyślał o tym, że mógłby właśnie zabawiać się w karczmie i mieć kulty chaosu i ich zasranych przywódców głęboko w dupie. Ale, z drugiej strony... alkohol i ktoś to pieprzenia znajdzie się i w drodze, a złoto, potencjalna sława i nowe możliwości niekoniecznie. Skoro i tak ryzykował życiem na co dzień, dlaczego nie zagrać o więcej?
 
__________________
"Another tricky little gun
Giving solace to the one
That will never see the sunshine "
adurell jest offline