| „Punkt widzenia"
Wznoszenie się to przejaw pędu poznawania
Duch nienazwanego rozpuszcza siÄ™ w cieple
Spraw przyziemnych i wzroku ogniskowania
Chłodnym okiem prawdy uwodzi mnie przestrzeń
Gdzie krzepnie idea świadomości myśli
(Dystansu twórca-tworzywo nie sposób tam dostrzec)
W trwałych konwencjach nikt ich nie uściślił
Nie uczesał na wietrze nie przybił do potrzeb
Co mnie zespala z ławicami pyłków płynącymi
Z powietrzem co w wir mnie obraca oplatając złotą
Smugą blasku (jak linia życia giętką cienkimi
Lecz zbyt mocną ostrymi splotami) - życia garotą |