Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 12-11-2006, 17:01   #1
Yelonek
 
Reputacja: 2 Yelonek jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 655
Takie cuÅ› mi siÄ™ marzy...

Jako, że się zagadaliśmy, a mnie naszła wena... Szybko przerwtowałem umysł i zauważyłem że w ostatnich latach powstało kilka znakomitych projektów, które po połączeniu mogłyby spowodować kolejnych kilkaset zgonów u gamerów w Tajlandii

Dobra, moja wizja, która się podzielę z wami:

1. Jestem maniakiem realizmu, brudnej, szarej rzeczywistości - typowego klimatu "Dark". Co więcej, klimaty postnuklearne są mi wręcz bratnie... Więc robimy nowego Fallouta ;]

2. Świat światem, technologia technologią, a przyszłością gier - świat online.

Jak do tej pory, mamy mmorpg w klimatach postnuklearnych. Nawet na tym etapie brzmi dla mnie to już słodko, ale jedziemy dalej.

Przyglądamy się projektom, któe w ostatnim czasie zrobiły jako taką furorę.

3. Bardzo dobrym przykładem jest tu Splinter Cell. Od czasów Pandory wprowadzono nie tylko rewelacyjny tryb Co-op, ale też dualizm rozgrywki [agenci/strażnicy]. Jak to możemy wykorzystać? Ano sprowadzamy do poziomu klas! Czyli dla cwaniaków lubujących się w zręczności - tpp, dla zwolenników SWAT lub ogólnego strzelania - fpp.

4. Nawiązując do "cwaniaków" - już teraz aż huczy po zapowiedziach Assasins Creed o rewelacyjnym systemie wspinaczki po otoczeniu. Czemu nie wrzucić?

5. Kolejny rewelacyjjny system walki z Dark Messiah - żadnego hack 'n slasha w stylu Morrowind tylko myślenie podczas walki. Zawsze można podpatrzeć z drugiego źródła - Prince of persia.

6. Sądzisz, że jestem ostro poryty? To jeszcze nie koniec

7. Sięgamy do kolejnego tytułu - Hitman Blood Money. Widział ktoś bardziej rosądną interakcję z otoczeniem? Jakikolwiek sposób utylizacji przeciwnika by mi nie przyszedł do głowy - wszystko było!

8. A teraz się pośmiejecie... Skoro klimaty postnuklear -> jako tako rozwinięta technologia -> opcja bycia programistą? Why not . Przypomnijcie sobie całkiem ciekawego Colobota.. a teraz twórzice robociki jako npc Kolejnym nawiązujcym do tego tytułem jest Spore.

9. Gigant MMORPG - tytułu nie lubię, ale swój szacunek mam. Co czyni go wielkim? Świat oraz możliwość wpływu na jego wygląd [system frontowy]. Podbijamy prowincję, przesuwamy linię wpływu etc. Wrzucamy do nas to samo.

10. Skoro wpływamy na świat... Pamiętacie Red Faction? Albo Devastation? No właśnie :]

11. W teorii aby taka gra działała... To i tak potrzeba dzikiego sprzętu.. oddział 40 npc? Większe starcia? Call of Duty organizowane przez samych graczy?

12. Wspomniałem już, hack n slash są do bani. Jak to zastępujemy? Rodzima [aczkolwiek nie całkiem udana] produkcja Chrome. Dobieramy skille podnoszące nam dane umiejętności i gramy. Wyrównuje to szanse między dobrym, zręcznym graczem sadzącym headshoty bez mrugnięcia okiem, a lekko rozlazłym flegmatykiem. Na dłuższą metę i tak ten pierwszy będzie dzielił i rządził na polu... Ale nie sposób czegoś nie znaleźć dla siebie w tym wszystkim.

13. Możliwość ingerencji w zwykłe życie, minigry. Przykładem świeci tu taki tytuł jak Prey. Znajdź ktoś tytuł, w którym takich małych perełek jest więcej...

14. Kolejny chory pomysł: mini symulacje czegokolwiek. W guild wars ludzie z nudów tańczą, w 9 Dragons szpanują opanowanymi technikami.. a wpadł ktoś na bind kilku klawiszy i symulację grania na gitarze? ;] Wiem, jestem nienormalny, ale post zaraz skończę

15. Aaaargh, palce mnie bolÄ….. Dobra, wiecie o co mi biega
 
__________________
I Don't Care If Your World Is Ending Today
'Cause I Wasn't Invited To It Anyway
Yelonek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama